W sobotni wieczór(8 lutego 2025 roku) w Madrycie było w okolicach +5 stopni Celsjusza. Jednak to nie pogoda była w tamtym momencie najważniejsza. Uwaga hiszpańskich kibiców futbolu, zwłaszcza tych sympatyzujących z Realem i Atletico, skupiona była na Derbach El Madrileno. Serdecznie zapraszamy na podsumowanie kolejnej odsłony Derbów Madrytu w La Liga.
Historia rywalizacji Realu z Atletico
Niezależnie od tego, czy mówimy o Premier League, Bundeslidze, czy La Liga, są takie konfrontacje. które od dziesięcioleci skupiają uwagę kibiców. Właśnie do takich należą pojedynki Realu z Atletickiem w ramach Derbów Madrytu. W sobotę, 8 lutego 2025 roku, byliśmy na Estadio Santiago Bernabeu byliśmy świadkami kolejnej, już 176. odsłony Derbów Madrytu w historii ligi hiszpańskiej. Bilans spotkań jeśli chodzi o La Liga po sobotnim meczu wygląda wygląda następująco: 91 zw Realu, 44 remisy, 41 wygranych Atletico.
Kto był lepszy w tych derbach?
Kiedy myślimy o meczach Realu z Atletico, przynajmniej w ostatnim czasie, to jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego, niemal w ciemno możemy założyć, że będzie remis. Tak było podczas dwóch ostatnich pojedynków. Tak było i teraz podczas starcia na Estadio Santiago Bernabeu. Postronny kibic patrząc tylko po wyniku, mógłby stwierdzić, że były to typowe piłkarskie szachy. A tak nie było. Dostaliśmy naprawdę smakowitą, piłkarską ucztę, doprawioną mnóstwem emocji. Wszystko, co najlepsze dla tego widowiska miało miejsce w ostatnim kwadransie pierwszej i na początku drugiej połowy. Wynik meczu dosyć niespodziewanie otworzyła ekipa Diego Simeone. Konkretnie uczynił to z rzutu karnego będący ostatnio w świetnej formie Julian Alvarez.
Gospodarze, którzy na przerwę schodzili z jednobramkowym deficytem, od startu drugich 45 minut ruszyli do odrabiania strat. Ich huraganowe ataki przyniosły skutek w 50. minucie kiedy plasowanym strzałem z prawej nogi swojego 16. gola w sezonie La Liga strzelił Kylian Mbappe. Do końca meczu wynik już się nie zmienił.
Jak wygląda sytuacja w tabeli?
Remis jest wynikiem oddającym przebieg wydarzeń na boisku. Bardziej niepocieszeni z niego mogą być piłkarze i fani Rojiblancos. W kontekście walki o tytuł jednak wszystko pozostaje sprawą otwartą.