Legia Warszawa 3-3 Real Madryt: Kovacic Ratuje Królewskich

Legia Warszawa 3-3 Real Madryt: Rozróba na Ł3. Skrót meczu

714
0
Share:

Emocje opadły? Legia Warszawa zremisowała z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Przed meczem ciężko było sobie wyobrazić choćby bramkę dla Legionistów, a tu aż 3. Szkoda, że kibice nie mogli cieszyć się bramkami na stadionie. Za to muszą podziękować.. debilom którzy nie potrafią przyjąć porażki na klatę.  

Może to i lepiej, bo te dzieciaki też dawały radę. A mecz został rozegrany w kulturalnych warunkach.

Golasso Bale’a

Królewscy zaczęli od mocnego uderzenia. Legia nie zdążyła dotknąć piłki. W 58 sekundzie meczu fantastycznym uderzeniem popisał się Bale. I mecz zapowiadał się tak, jak wielu przewidywało. Ofensywna gra Realu i sporadyczne wypady z piłką Legi. Dokładnie tak było, ale Los Galácticos z każdą kolejną minutą tracili na intensywności.

Mimo to podwyższyli. Drugi gol Realu to dobre podanie Kovacica pomiędzy Hlouska i Radovicia do Bala, który obsłużył Benzeme, który pokonał Malarza. Po tym golu wszystko się zmieniło.

Moment przełomowy

W 40 minucie stało się coś niemożliwego, Legia strzeliła bramkę, a dokładniej Odjidja-Ofoe nie dał szans Navasowi; po genialnym uderzeniu zza pola karnego w lewe okienko. Od tamtej pory mecz nabrał rumieńców.

Real lekceważył Legię. To aż dziwne, bo było widać, że poczynają sobie coraz śmielej. A taki zespół z taką jakością na boisku powinien zareagować. Gospodarze wyrównali, kiedy niespodziewanie dobrym strzałem z dystansu Navasa pokonał Radović. Pomógł przypadek. Navas i obrona Realu była tragiczna w tym meczu.

Kibice Królewskich nie zdążyli się otrząsnąć, a w 83 minucie Moulin walną z dystansu na 3:2. Przez dwie minuty piłkarski świat był w szoku. Legia prowadzi. Niestety Real bardzo szybko wyrównał. Uratował ich Kovacic.

Ekipa z Madrytu naciskała w końcówce, ale na nic się to zdało. Wynik poszedł w świat.

Kompromitacja

Tak widziałem ten mecz przed pierwszym gwizdkiem. Było mi wstyd, że banda idiotów odebrała możliwość obejrzenia takiego spektaklu, wydarzenia. Teraz boli to jeszcze bardziej 3:3.

Ale bardziej skompromitował się Real, który po prostu miał wyjebane. Grali na pół gwizdka i to się zemściło. Ronaldo, który był wkurwiony na każde niecelne podanie skierowane do niego. Był niewidoczny, a jego forma pozostawia dużo do życzenia.  Zidane dostał cenną lekcję. A to Legia miała się uczyć.

Skrót:

Legia Warszawa – Real Madryt 3:3 (1:2)
0:1 Bale 1′ (asysta: Ronaldo)
0:2 Benzema 35′ (asysta: Bale)
1:2 Odjidja-Ofoe 40′ (asysta: Guilherme)
2:2 Radović 58′ (asysta: Moulin)
3:2 Moulin 83′ ( asysta: Prijović)
3:3 Kovačić 85′ ( asysta: Carvajal)

Legia Warszawa: Malarz; Bereszyński, Pazdan, Rzeźniczak, Hloušek; Kopczyński, Moulin, Odjidja-Ofoe, Radović (77′ Prijović), Guilherme; Nikolić (69′ Kucharczyk).

Real Madryt: Navas; Carvajal, Nacho, Varane, Coentrão (77′ Asensio); Kroos, Kovačić; Bale, Ronaldo, Benzema (65′ Lucas Vázquez), Morata (85′ Mariano).

 

 

 

Share:
Close