Czy Real Madryt potrzebuje takiego prezesa? - Blog Piłkarski - Po Meczu

Czy Real Madryt potrzebuje takiego prezesa?

735
0
Share:

Florentino Perez jest bez wątpienia człowiekiem, któremu fani Królewskich wiele zawdzięczają. To on stworzył Los Galacticos, wygrał upragnioną La Dacime, i sprowadził do klubu gwiazdy największego kalibru. Głośne transfery za ogromne pieniądze. Flo jest świetnym biznesmenem i dostaje to czego chce.

Perez niejednokrotnie podkreśla, że najważniejsze jest dla niego dobro klubu, i całego madridistas. Ale czy tak jest naprawdę? Patrząc na to jak ostatnio został potraktowany Iker Casillas, zdania mogą być podzielone. Chyba się nie pomylę jeśli napiszę, że w miniony weekend z Realu Madryt została ‘wypchnięta’ jedna z największych legend tego klubu, jak i reprezentacji Hiszpanii. Masa sukcesów i oddanie klubowi, w którym spędził 25 lat swojego życia, który jak sam przyznał – ukształtował go nie tylko jako piłkarza, ale także jako człowieka. Czy tak traktuje się osobę, która mówi coś takiego? Ale całe szczęście, czy nie szczęście nie był pierwszy. Guti, czy Raul też musieli przełknąć tą gorzką pigułkę, i ruszyć dalej. Zostawiając ból w sercu do końca życia, nie do Realu, ale do Pereza, który nie pozwolił im się pożegnać w sposób na jaki zasługiwali.

Niestety dzisiejsza Piłka Nożna zmierza w złym kierunku, i nie ma w niej miejsca i czasu na sentymenty. Prezes Realu Madryt doskonale zdaje sobie z tego sprawę, i traktuję Real Madryt, jak maszynkę do robienia, zarabiania pieniędzy, i żeby ta działała, musi wymieniać w niej ‘podzespoły’. Wydaję się, że Perez w każdym letnim okienku transferowym MUSI kogoś kupić. Kosztem podstawowych graczy, którzy zwyczajnie są wyrzucani. Przykładem może być Mesut Özil i Angel Di Maria, zwłaszcza Argentyńczyk, który po wygraniu Realowi La Dacimy, nie miał innego wyjścia jak opuścić Królewskich albo przesiedzieć cały sezon na ławce. Wszystko dlatego, że Perez chciał mieć w swoim składzie gwiazdę Mistrzostw Świata 2014 – Jamesa Rodrigueza. Oczywiście Kolumbijczyk jest świetnym piłkarzem, i Real na tym transferze dodał sobie klasy, ale czy tak traktuje się kogoś kto oddał swoje serce Realowi, i zapieprzał w środku pola jak głupi?

Wracając do Ikera, on sam powinien odejść w poprzednim sezonie, w blasku fleszy i chwale. Nikt nie miał by mu tego za złe. Mógł tylko pozazdrościć Xaviemu jego pożegnania, ale tutaj wiadomo było dużo wcześniej, że z końcem sezonu Barca rozsta się ze swoim pomocnikiem.
Casillas chciał zostać, ale niestety on już nie jest bramkarzem, który gwarantuje najwyższą jakość, która jest przez Królewskich wymagana. Zdarzały mu się przebłyski, ale więcej było wpadek i niepewnej gry.

Pomijając piłkarzy, kolejną bolączką Realu Madryt są menadżerowie, którzy są zmieniani jak rękawiczki. W grudniu 2014 roku Ancellotti był idealnym trenerem dla Królewskich, z którym Perez wiązał długą i owocną przyszłość. W prawdzie mówił to po niesamowitej serii jaką Real zanotował w tamtym okresie i wygraniu Klubowych Mistrzostw Świata. Carlo Ancelotti jest bez wątpienia świetnym szkoleniowcem, który zapewnił by Królewskim stabilizację. Miał ogromnego pecha, że akurat w kluczowym momencie sezonu wypadli mu najważniejsi zawodnicy. Nie śmiem twierdzić, że nie wiedział co robi. Ale czasem można było odnieść takie wrażenie, i tak jakby to nie do końca on ustalał wyjściowy skład. Kto wie..

A co jeśli Benitez nic nie wygra w swoim pierwszym sezonie, i Real będzie grał zwyczajnie słabo i nudno. Kolejny trener rozwiąże problem?
Florentino Perez podczas swojej drugiej kadencji przywrócił Galaktycznych i przerwał klątwę 1/8 Ligi Mistrzów sprowadzając Jose Mourinho, któremu zabrakło niewiele żeby zdobyć La Dacime. To także Portugalczyk posadził na ławce Casillasa i zaczął jego gehennę.

Wszystko można było zrobić lepiej i z większym animuszem. Nie da się ukryć, że Perez psuje nie tylko atmosferę w drużynie, ale także i wizerunek klubu. Tak nie traktuje się legend.

Ale jedno trzeba mu przyznać, Real za jego panowania znów jest na szczycie ..

Z odejściem Ikera z Realu kończy się pewna epoka. Zastąpienie go jest niewykonalne. To co pozostawił po sobie zostanie zapamiętane na zawsze..

„Życie”

 

 

 

Share:
Close