Copa del Rey: Celta podstawiła nogę Królewskim

Copa del Rey: Celta podstawiła nogę Królewskim

919
0
Share:

Niezmiennie ambitny Real Madryt marzył o podjęciu walki o tercet tytułów, ale plany Królewskich pokrzyżowała rezolutna Celta Vigo, eliminując zespół Zinedine’a Zidane’a w ćwierćfinale Pucharu Króla.

 

Debiut Zizou w roli trenera zaczął się znakomicie, a prowadzony przez niego Real sięgnął w ubiegłym roku po puchar Ligi Mistrzów, w finale w Mediolanie pokonując swojego lokalnego rywala, Atletico Madryt.

Celem na trwającą kampanię była walka o trofea na trzech frontach – nie licząc Ligi Mistrzów, Królewscy obrali także za swój cel walkę o tytuły w rozgrywkach La Liga i Pucharze Króla.

W tej chwili wiadomo na pewno, że planu nie uda się zrealizować w całości, a cios w Pucharze Króla zadała Realowi Celta Vigo.

W swojej historii Celestes wygrali rywalizację w Copa del Rey trzykrotnie (1948, 1994 i 2001), a wejście do półfinałów zwiększa według bukmacherów szanse drużyny Eduardo Berizzo na wzbogacenie klubowej gabloty.

Pierwsze spotkanie, które rozegrane zostało na stadionie Santiago Bernabeu, zakończyło się zwycięstwem Celty (1:2). Dla Celty na listę strzelców wpisali się Iago Aspas oraz Jonny Castro, podczas gdy honorowe trafienie dla gospodarzy zdobył wówczas Marcelo.

Królewscy przystąpili do pierwszego meczu ćwierćfinału świeżo po wyjazdowej porażce z SevilląNiepowodzenie było szczególnie bolesne dla trenera Zidane’a, bowiem jak dotąd Real nie przegrał za jego kadencji w roli gospodarza.

„To było dziwne spotkanie. Nie będziemy ukrywać, że odbyło się ono w bardzo złym dla nas momencie. Dwie porażki z rzędu sugerują, że dzieje się coś niedobrego”, mówił w środę 18 stycznia Zidane.

Po wpadce z Celtą, Real pokonał u siebie Malagę, dzięki czemu utrzymał się na czele tabeli ligowej, lecz w rozgrywanym w środę meczu rewanżowym w Pucharze Króla nie był w stanie nadrobić deficytu, uzyskując jedynie remis (2:2).

Pierwsza połowa spotkania na stadionie Balaidos upłynęła pod znakiem zaciętej rywalizacji. Kilkakrotnie gościom zagrażał Aspas, czołowy strzelec Celty Vigo, a dla Realu obudowę bramki dwukrotnie ostemplował Cristiano Ronaldo.

Tuż pod koniec pierwszej połowy miejscowi objęli prowadzenie, a pomógł im w tym Danilo. Obrońca Królewskich pechowo skierował strzał Johna Guidettiego do własnej bramki.

Po zmianie stron, Celestes przez kwadrans wyraźnie kontrolowali wydarzenia na boisku, ale w 62. minucie remisowe trafienie dla przyjezdnych zdobył z rzutu wolnego Ronaldo. Po chwili kolejną okazję z rzutu wolnego stworzył Toni Kroos, ale celności zabrakło główkującemu Sergio Ramosowi.

Zmarowana okazja zemściła się na Los Blancos w 85. minucie, kiedy Celta odzyskała prowadzenie ze sprawą Daniela Wassa. Wynik co prawda wyrównał Lucas Vazquez, lecz nie odebrało to Celcie miejsca w półfinale.

„Robiliśmy, co tylko mogliśmy. Muszę jednak pogratulować drużynie solidnego występu. Chociaż nasze starania nic nie przyniosły, to próbowaliśmy”, mówił po meczu Zidane.

Tymczasem podopieczni Berizzo mogli świętować zasłużony awans, zdaniem bukmacherów będąc w tej chwili jednym z potencjalnych kandydatów do pucharu.

W półfinale zameldowały się także drużyny Atletico Madryt i Alaves, a na rozstrzygnięcie czeka jedynie rywalizacja między Barceloną a Realem Sociedad. Póki co prowadzeniem cieszy się Blaugrana, wygrywając pierwszy mecz ćwierćfinału (1:0).

Chociaż typowania nie wykluczają awansu Realu Sociedad, to faworytem w dwumeczu pozostaje Barcelona. Odpadnięcie Katalończyków byłoby kolejnym wielkim zaskoczeniem, lecz pozwoliłoby także drużynie na skupieniu się na walce w La Liga i Lidze Mistrzów.

Barcelona to jeden z faworytów do wygrania obu ww. konkurencji, podobnie jak broniący pucharu w Lidze Mistrzów Real Madryt.

„Co będziemy robić dalej? Musimy skupić się na swojej pracy i myśleć o rywalizacji w La Liga oraz Lidze Mistrzów”, zapowiedział Zidane.

 

Share:
Close